wtorek, 15 kwietnia 2014

Plantacja kawy w Salento

Będąc w Kolumbii, należącej do głównych producentów kawy na świecie zdecydowaliśmy się zatrzymać w strefie kawowej, a konkretnie w miasteczku Salento. Wybraliśmy się na wycieczkę na plantację kawy Plantation House, której właścicielem jest anglik Tim. Sam właściciel oprowadzał nas po swoim ogrodzie tłumacząc dokładnie kolejne procesy hodowli jednego z popularniejszych trunków na świecie. Jej główne dwie odmiany to robusta i arabica. Pierwsza z nich jest bogatsza w kofeinę, druga zaś ma jej mniej, lecz jest bardziej aromatyczna. Tim na swojej plantacji hoduje tylko arabice i to w starym tradycyjnym stylu. Większość producentów do hodowli używa nowoczesnych krzewów, które są niższe i można je sadzić blisko siebie. Tradycyjne krzewy są dużo wyższe i potrzebują dużo cienia. Dlatego też drzewka sadzone w rzędach są przedzielone rzędami wyższych roślin. Tim na swojej plantacji w tym celu sadzi bananowce. Nowoczesne krzaki można sadzić gęściej, co jest też bardziej opłacalne. Jest to pewnie głównym czynnikiem, dlaczego hodowcy zwykle używają już nowocześniejszych krzaków. Ziarna z dwóch różnych hodowli – tradycyjnej i nowoczesnej się niczym od siebie nie różnią.  Znawcy kawy mówią, że kawa sadzona tradycyjnie jest smaczniejsza, od tej sadzonej nowocześnie – my różnicy nie zauważyliśmy. W Kolumbii zbiory kawy odbywają się dwa razy – obfite w czasie długiej pory deszczowej w okolicach listopada i drugie już mniejsze w okolicach maja. 


Proces hodowli kawy jest długi i żmudny. Dopiero po 3 latach od zasadzenia można rozpocząć pierwsze zbiory. Zebrane owoce wrzucane są do maszyny, która rozdziela skórki od ziaren, które następnie moczone są w wodzie, by oczyścić je z cukru. Potem są suszone i w takiej postaci są sprzedawane. W Kolumbii ziarna skupowane są od małych plantatorów przez większe firmy i sprzedawane do wielkich producentów, tj. Tchibo. Ziarna w takiej też postaci są używane do nowych sadzonek. 







Nie są one jeszcze jednak zdatne do spożądzenia napoju. Należy je jeszcze pozbawić skorupki i drobnej srebżystej skórki. Następnie takie ziarno gotowe jest już do palenia. Jest to jeden z najtrudniejszych procesów w produkcji kawy. Złe palenie kawy może zepsuć jej smak, bądź pozbawić ją kofeiny.  Na koniec wystarczy już palone ziarna zmielić i cieszyć się świeżą przepyszną kawą.






Na plantacji Tima mieliśmy okazje zobaczyć jeszcze trochę kolorowych kwiatów i innych owoców. Dowiedzieć się, ze po odcięciu kwiatu od kiści bananów owoce wolniej dojrzewają, a ananasy nie rosną na drzewach.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz