wtorek, 31 marca 2015

Sa Pa

O 5 rano dojeżdżamy z Hanoi do miejscowości Sapa mieszczącej się w Północnym Wietnamie w górach na wysokości około 1500 metrów n.p.m.. Sa Pa słynie głównie z pięknych widoków, rozległych tarasów ryżowych i zamieszkującą ten teren plemiona.  Już po wyjściu z autobusu trafiamy na kolorowo ubrane panie z pobliskich wiosek, które szukają turystów chętnych na trekking. Nasz plan jest nieco inny. Po znalezieniu hostelu znajdujemy skutery i w 5 osób ruszamy rozpoznać teren.


Na początek odwiedzamy dwa wodospady.





Następnie jedziemy w kierunku miejscowej jaskini i po drodze spotykamy  kobiety z najliczniejszego tu plemienia Hmong, u których robimy małe zakupy i ostatecznie lądujemy na obiedzie.
















Udaje mi się nawet zabrać na stopa miejscowe kobiety.


Ostatecznie trafiamy do ciemnej jaskini na końcu drogi, do której bez latarki nie ma co wchodzić.


W drodze powrotnej mijamy jeszcze kobiety z plemienia Yao z charakterystycznymi czerwonymi turbanami na głowach.


Ruszamy w kolejną dolinę po drugiej stronie Sa Pa, w której mieści się najwięcej wiosek miejscowych plemion. Tutaj też można zobaczyć rozległe tarasy ryżowe mieszczące się na zboczach miejscowych wzgórz.. Właśnie to miejsce jest celem trekkingów licznych turystów, których mijamy na skuterach na naszej drodze.













Na koniec dnia jeszcze pożegnalna kolacja ze znajomymi i następnego dnia już tylko we trójkę wracamy na skuterach na pobliskie wzgórza.


Niestety drugiego dnia pogoda się diametralnie zmienia i ze słonecznej aury trafiamy w wielką mgłę i niebo zasnute chmurami, co pozwala nam spojrzeć na region w dosłownie innym świetle.











Mimo tego, że nie trafiliśmy do Sa Pa w czasie ryżowych zbiorów i tarasy nie były zielone jak na zdjęciach, które wcześniej widzieliśmy to miejscowość wypełniona uśmiechniętą i kolorowo ubranymi kobietami z miejscowych plemion zrobiła na nas niesamowite wrażenie. 

1 komentarz:

  1. Pzdr z Bergen. Tomek spotkany na promie ze Sløvåg. Smacznego jajca.

    OdpowiedzUsuń