wtorek, 19 listopada 2013

Pierwsze dni nad Oceanem Spokojnym

Na początek trafiamy do spokojnego miasteczka Concon z długą piaszczystą plażą, jedną główną ulicą pełną knajp serwujących owoce morza, jak i miejscowe przysmaki. Jest tu dość sporo zwierzyny, po plaży biegają bezdomne psy, gromada koni, jak to nad morzem sporo mew, ale jest też pokaźna ilość pelikanów i inego dziwnego ptactwa. W czasie gdy Magdzik odpoczywa na plaży, ja gonie się z ptakami. Udaje nam się też złapać promienie słońca - ja po godzinie przypominam polską flagę.

Na kolejne 3 noce przeprowadzamy się do kolejnej miejscowości Vino del Mar. Jest to już dość spore miasto z ulicznym zgiełkiem i masą hoteli i pensjonatów przy miejskich plażach. Na jeden dzień wyskakujemy do jeszcze bardziej miejskiego Valparaiso. Miejscowość ta położona jest na wgórzu. Z racji tego w mieście jest dość sporo wagoników szynowych i wind ułatwiających przedostanie się w wyższe partie miasta. Zabytkowa część miasta - pełna kolorowych blaszaków i grafitti znajduje się na liście światowego dziedzictwa Unesco. W mieście tym sporą część swego życia spędził też Pablo Neruda -  jeden z bardziej znanych hiszpańskojęzycznych poetów. Plażowa nuda zostaje nam przerwana telefonem mechanika - motocykl do odebrania !


















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz